14 kwietnia, Święto Chrztu Polski

aktualności,kultura

Ciężki dzień za nami, ale za to jaki! 2c podjęła się karkołomnego zadania i przygotowała występ z okazji Święta Chrztu Polski, symbolicznie datowanego na 14 kwietnia 966 roku.

Trudno jest opowiedzieć blisko tysiącletnią historię w kilkunastu minutach – zwłaszcza gdy mówimy o chrzcie, który tysiąc lat temu znaczył coś zupełnie innego niż dziś. Wtedy był decyzją strategiczną, początkiem przemiany, a nie osobistym wyborem duchowym. Pisząc scenariusz, staraliśmy się pokazać symboliczne znaczenie decyzji Mieszka I. 

 

Dzisiejsza akademia nie była tylko akademią, stała się wielką lekcją historii  i wyjątkową podróżą w przeszłość. Cofnęliśmy się do czasów, gdy ziemie, które dziś nazywamy Polską, pokrywały gęste puszcze, a ludzie wierzyli w bogów lasu i ognia. Naszym występem zaprosiliśmy wszystkich do świata sprzed tysiąca lat — kiedy pośród dymiących ognisk, szeptanych modlitw i pradawnych wierzeń rodziło się państwo Mieszka I. 

Opowiedzieliśmy o determinacji i odwadze, z jaką spojrzał w przyszłość i o decyzji, którą zmienił losy swojego ludu. Chrzest Mieszka I w 966 roku stał się bramą, przez którą Polska wkroczyła do wspólnoty chrześcijańskiej Europy. W krótkim, ale niezwykle symbolicznym spektaklu staraliśmy się pokazaliśmy – krok po kroku – jak wiara splotła się z polityką a legenda z historią.

Co zrobiliśmy?

Poza autorskim scenariuszem napisanym na lekcji języka polskiego, 2c wspomogła się kompilacją dostępnych w internecie animacji. Stały się one tłem dla całego występu. Aleks Standzina zmontował (3c) potrzebne nam fragmenty w taki sposób, aby oglądająca nasz spektakl publiczność doświadczyła jak w kinie opowiadanej przez nas historii.

Na obraz nałożyliśmy dźwięk. Na dźwięk zapach liturgicznego kadzidła. W półmroku grało światło ogniska i przyświecał mu blask wirujących nad głowami galaktyk… 

fragment scenariusza:

Czy potrafisz wyobrazić sobie tamten świat? Kim byli ludzie, którzy w nim żyli? W co wierzyli? Czego się bali? …w kropli rosy, trzasku łamanych gałęzi, chłodzie omszałego kamienia.
A tam, gdzie kończył się znany świat – na skraju lasu, pośród kamieni i mchów – stał on.

Milczący, potężny, z czterema twarzami patrzącymi w cztery strony. Nie mówił, nie ruszał się, lecz wszystko widział. Był pamięcią dawnych czasów i strażnikiem równowagi między tym, co widzialne, a tym, co ukryte w cieniu drzew. Wierzyli, że bogowie są wszędzie Spoglądali w niebo i widzieli wschodzące słońce. Widzieli nie światło, lecz boga… (…)

KULISY PRZYGOTOWAŃ

Za nami wiele godzin wspólnych prób, poprawki tekstów, tworzenie scenografii, szycie kostiumów, mnóstwo stresu i jeszcze więcej śmiechu. Ten czas pozwolił nam odkryć siebie i siebie nawzajem, wyjść ze strefy komfortu i sprawdzić się w zupełnie nowej roli. Organizacja akademii stała się też ciekawym doświadczeniem, które pokazało, że klasa to coś więcej niż numer w dzienniku i zestaw nazwisk na tej samej liście. To grupa docierających się młodych ludzi, którzy potrafią współpracować, śmiać się razem, wspierać i zaskakiwać. 


opiekun projektu: mgr Anna Kobylec-Milewska

Tagi :

Opublikuj :