Rycerze i etos rycerski

aktualności,kultura

Polski nie musi czy wręcz nie wolno mu być nudnym, a średniowiecze, które na nim omawiamy, trudne do wyobrażenia. Uczniowie klasy 1b przekonali się, że sterta kartonu to wystarczające tworzywo, by bez pamięci przepaść w epoce zamczysk i rycerzy...

Średniowiecze. Wszyscy coś tam o nim słyszeli, coś tam niby wiedzą, ale czy zapytani o szczegóły, potrafimy opowiedzieć o klimacie tej epoki? Czy mamy w ogóle realne wyobrażenie o świecie, w którym nie powstawało nic więcej niż modlitwy i kroniki a miecz i krzyż znaczyły więcej niż prawo?

Zbroja, herb i miecz
– projekt zespołowy

Uczniowie klasy 1b zostali podzieleni losowo na pięć zespołów. Nie chodziło o komfort ani o dobór według sympatii, lecz o współpracę w nieoczywistych składach – tak, jak mogłoby się to wydarzyć w realiach średniowiecznego cechu, na polu walki, kiedy stojący obok wojownik był jedynym wsparciem.

Każda grupa miała za zadanie zaprojektować i wykonać zbroję ochronną, miecz oraz chorągiew z herbem swojego cechu rzemieślniczego. Do dyspozycji były: karton, juta, sznurki, podstawowe narzędzia i własna wyobraźnia. Nie używaliśmy współczesnych materiałów, bo projekt zakładał działanie w warunkach „epoki”, bez kleju, taśmy i gotowych rozwiązań. Łączenia należało wykonać poprzez przeszywanie, wiązania i improwizowane „nitowania”.

Zbroja miała być funkcjonalna i trwała: uwzględniać ruchy w stawach, możliwość poruszania się, wykonywania uników. Aby wykonać wykrojnik korpusu, uczniowie odrysowywali sylwetkę kolegi lub koleżanki bezpośrednio na kartonie, dbając o odpowiednie proporcje i marginesy potrzebne do swobodnego ruchu.

Miecz musiał być odpowiednio zrównoważony, z trwałą klingą i solidną rękojeścią, tak aby w razie potyczki nie złamał się nim spadnie na przeciwnika. 

Mechanika przyłbicy była inspirowana prostymi mechanizmami codziennego użytku (ruchoma pokrywa kosza na śmieci) – istotne było, by element hełmu dawał się otwierać i zamykać, pozwalając jeszcze widzieć przeciwnika.

Czas na realizację wynosił 90 minut. Praca przebiegała intensywnie – zadanie wymagało dobrej organizacji, pracy zespołowej całej klasy (ograniczona ilość narzędzi), kreatywności, odpowiedzialności za narzędzia (ostre nożyki do tapet) oraz umiejętności współpracy. Efekty? Rzeczowe, estetyczne i zaskakująco przemyślane. 

__

opiekun projektu: mgr Anna Kobylec-Milewska 

Co poza świetną zabawą?
Poszerzyliśmy słowniki o kilka terminów militarnych:
– przyłbica – ruchoma część hełmu zasłaniająca twarz, 

– kolczuga – pancerz z metalowych ogniw, chroniący tułów, 

– karwasze – osłony przedramion, 

– napierśnik – główna część zbroi zakładana na pierś, 

– naramienniki, nagolenniki, tarcza

Jak było? Na tyle fascynująco i głośno, że ratująca zawsze i wszystkich p. Joanna przyszła sprawdzić z sekretariatu, co się u nas dzieje 😉 

Tagi :

Opublikuj :